Aktualności
Wyszukaj według kryteriów:
Grupa: Aktualności Słowo kluczowe:

 
2010-07-27
Poprawia się jakość wody pitnej

Jak twierdzi Jan Bondar, rzecznik GIS, w ostatnich kilkunastu latach gwałtownie spadła liczba zakażeń pokarmowych i w znacznej mierze zawdzięczamy to poprawie jakości wody. Jednocześnie podkreśla, że aż u 7 procent użytkowników wodociągów woda w kranie nie spełnia norm, ale najczęściej chodzi o zbyt duże ilości żelaza i manganu. Woda jest niesmaczna, ma brzydki kolor, ale nie jest niebezpieczna.

 
Mniej więcej co setna kontrola sanepidu wykrywa zagrożenie bakteriologiczne. – W takich przypadkach wodociąg jest natychmiast zamykany, bo zanieczyszczenie oznacza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzi – mówi Jan Bondar. – W skali kraju w ubiegłym roku było kilkadziesiąt interwencji sanepidu. Zamykane są przede wszystkim wodociągi małe, np. zaopatrujące w wodę 100 osób mieszkających przy jednej ulicy.

 
Inspektorat wykrył też kilkanaście przypadków przekroczenia w wodzie norm szkodliwych dla ludzi związków chemicznych: azotanów, azotynów, boru, fluorków czy niklu.Jednak w takim przypadku wodociąg nie jest natychmiast zamykany: przedsiębiorstwo dostaje czas na poprawę jakości wody.
Jak podaje raport najczęstsze jest zanieczyszczenie wody azotanami, wynikające z działalności rolniczej.

 
Najgroźniejsze jest jednak skażenie wody nawozami fosforowymi. Taka woda może być groźna dla dzieci i noworodków (powoduje m.in. niedokrwistość), a pita przez długi czas, także przez dorosłych, ma właściwości rakotwórcze.

 
GIS zaznacza, że normy przekraczane są najczęściej w małych wodociągach, dostarczających nie więcej niż 100 metrów sześciennych na dobę. Jak podkreśla Bondar powodem tego może być brak dostępu przez małe wodociągi do nowoczesnych technologii. Pocieszający jest jednak fakt, że z roku na rok ich liczba spada.

 
Źródło: Rzeczpospolita